Poradniki do gier
Marta, wiesz też się nad tym zastanawiam. Przecież nei było tam nic co nei nadawałoby się do publikacji, ani nawer flesze nie błyskały bo kiedy koncert się zaczął było jeszcze dość jasno. Ale panowie ochroniarze byli strasznie cięci i doszło nawet do tego, że jak jeden gość chciał zrobić fotę bawiącej się rodzinie to im zabronił
a kiedy mi też zwrócilł uwagę [bo zakaz fotografowania prawde mówią nie wpadł mi w oko, a co lepsze nikt nikogo o tym zakazie przed koncertem nawet nie poinormował] usłyszałam, że to zespól sobie nie życzy... jasne, zawsze tak mówią, bo tak najprościej... bezsens ale cóż, czasem pewnych rzeczy nei idzie przeskoczyć...
Osobiście nie mam nic przeciwko śpiewaniu różnorodnego repertuaru w dobrych akustycznie miejscach. Nie posiadam oporu, który by mnie powstrzymywał od wykonywania utworów świeckich m.in. kościołach. Ale stosuję bez wyjątku zasadę. Zawsze uzgadniam z gospodarzem /czy to będzie proboszcz, pop, czy kierownik sali balowej zabytkowego Pałacu, czy Ratusza/, zarówno repertuar jak i zasady zachowania się chóru na wielu innych płaszczyznach. Jako goście szanujemy normy obowiązujące w miejscach, które wieczorem zamienia się w salę koncertową, zapoznajemy się z nimi i bezwzględnie przestrzegamy. Wiadomo, że np. w salach pałacowych obowiązuje zakaz fotografowania z fleszem, dotykania eksponatów
/ a dzieciaczki kusi/
, w cerkwi oklaski są nie na miejscu itp.. Wg mnie to gospodarz ustala reguły, a my jako wykonawcy powinniśmy się dostosować lub zrezygnować .
Tomasz, to juz kwestia niekoniecznie dogadana, podobno mozna, rozmawialam z asystentka menagera Piaska, ona twierdzi, ze mozna na 2 pierwszych piosenkach, jedyny warunek to,zeby te zdjecia nie byly robione z fleszem, ale w praktyce to wyglada odrobine inaczej, kolezanki opowiadaly mi, ze calkowity zakaz robienia zdjec jest, ja bylam w Łodzi i wyraznie mowiono ze sceny zapowiadajac artystow, ze na 2 pierwszych piosenkach mozna ale bez flesza.. tak wiec to chyba zalezy od nie wiem kogo..organizatora danego koncertu? .. Przy podpisywaniu folderow i plyt, nie mozna robic zdjec absolutnie i do tego wszyscy sa zgodni... szkoda ze nie mozna, ale trzeba uszanowac fakt ze Pan Seweryn nie lubi sie fotografowac, a poniewaz dwaj Panowie siedza przy sobie podczas tego podpisywania, to zakaz jest calkowity!
po pierwsze - co innego zakaz fotografowania z fleszem, a zakaz fotografowania w ogóle. ten pierwszy jest sprawą oczywistą, ten drugi nie ma żadnego uzasadnienia.
po drugie - jeśli robienie zdjęć w świątyni jest robieniem cyrku to współczuję stanowi umysłowemu osób, które tak myślą. bo do pocztówek, uroczystości też się robi zdjęcia, kręci filmy itp. tyle, że o to raczej nie chodzi, bo takie zakazy istnieją też w większości polskich muzeów itp. po prostu - kasa misiu kasa. zawsze jest okazja zedrzeć coś z turystów.
W Wielką Sobotę miała miejsce w kościele św. Trójcy nieprzyjemna sytuacja podczas obrzędu święcenia pokarmów, która zbulwersowała wszystkich uczestniczących i niektórym zepsuła nastrój wielkanocnego święta. Jako kulturoznawca i instruktor zajęć związanych z tradycją w jednym z domów kultury w Warszawie staram się dokumentować bliskie mi tykocińskie tradycje chciałam sfotografować obrzęd święcenia, tym bardziej, że w tle był pięknie ubrany grób. Pstrykniecie migawki i flesza miało miejsce nie podczas modlitwy lecz w końcowej fazie święcenia, więc uważam, w obrzędzie nie przeszkadzało,
jednak jak sądzę ksiądz w sposób dość brutalny, powiedziałabym, wymógł skasowanie zdjęcia, zarzucając przy tym autorowi brak kultury w obecności zebranych na święceniu ludzi. Nie uwierzył w
oświadczenie, że zdjęcie zostało skasowane i zażądał okazania aparatu.
Fotograf nie chcąc „przepuścić” interesującego tematu sam pakuje się w kłopoty i płaci za swoje zaangażowanie . Ponieważ wiele osób fotografuje w Tykocinie, a na festiwalu Domu pokazana została wystawa fotograficzna „Tykocinianie w obiektywie” sądzę, że warto zadać pytanie, kiedy i co wolno fotografować,zwłaszcza na forum publicznym.
pozdrawiam
Maria Markiewicz
Po wczorajszym koncercie na Zamku poprosiłem Księcia Dyrektora o kilka wyjaśnień w tej sprawie. W wypadku naszego Zamku-Muzeum zakaz fotografowania wiąże się z:
1. Ochroną prac przed szkodliwym działaniem fleszy;
2. Roszczeniami Muzeum Narodowego, od którego wynajmowane są eksponaty;
3. Publikacjami fotografii na łamach gazet, czasopism i zapewne w internecie bez zgody i autoryzacji;
4. Działania "pirackie" - dystrybucja fotografii i fotokopii z pominięciem interesu Muzeum.
Właśnie wracamy z Miśkiem od księdza. Muszę przyznać, że jestem w lekkim szoku bo sie właśnie dowiedzieliśmy, że w moim Kościele obowiązuje kategoryczny zakaz fotografowania Wynajęty fotograf może to robić jedynie po wcześniejszym pokazaniu księdzu zezwolenia Pierwsza rzecz jaką zrobiliśmy po wyjściu z kancelarii to telefon do focia z rozpaczliwym pytaniem czy posiada coś takiego. Dzięki Bogu jak sam przyznał, od niedawna ale ma grrr . Potem jak gadaliśmy to sie okazało, że coraz więcej Kościołów tak ma, że trzeba przed dana ceremonia pokazać zaświadczenie wydawane przez BISKUPA ( chyba chodzi o zachowanie i jakieś zasady)! Ja pierwszy raz słyszałam o czymś takim. A jak jest u Was? Z jednej strony się ciesze bo już sobie wyobrażałam te flesze i zamieszanie w Kościele ale z drugiej strony sama zawsze robiłam Młodym parę zdjęć na ślubie tak dla siebie;/ Teraz czujemy się w obowiązku dostarczenia gościom przynajmniej paru, wybranych zdjęć na pamiątkę. Dołączymy do tego podziękowania może. Mogliby takie rzeczy mówić trochę wcześniej a nie dopiero przy spisywaniu protokołu jak fotograf już prawie zapłacony
To jest trochę nie tak! Każde muzeum może zakazać fotografowania bo jest właścicielem obiektu i wolno mu (kierownikowi). Nie musi nawet uzasadniać tego chociaż u podstaw zakazu leży możliwość skopiowania eksponatu i podmiana (np. drogie obrazy). Nie można jedynie warunkować zgodę na foty poprzez wykupienie zezwolenia. Nie ma dobrego uzasadnienia tego procederu bo co? Zużywają się eksponaty przez fotografowanie? Czy może niszczą?. Więc za co mamy płacić jeśli już zapłaciliśmy za bilet? Flesz, zgoda - można zakazać (bo innym przeszkadza, czy eksponaty może się niszczą - choć to ostatnie to jest już mocno naciągane).
To teraz trzeba iść za ciosem! Zaskarżmy do sądu zakaz fotografowania na koncertach i innych spektaklach! Jeśli mamy wykupiony bilet to dlaczego nie wolno nam fotografować? Mało tego, kompaktem wolno a lustrzanką nie! Toż to jest najczystsza dyskryminacja!
Hmmm… Chodow nie mialam, przysiegam. Po muzeach sie szlajam namietnie i z tego, co sie orientowalam, to w zakazach fotografowania chodzi przede wszystkim o zakaz uzywania lamp blyskowych. Np. wczoraj bylam w cerkwi w Helsinkach i zdjecia mozna bylo robic, prosze bardzo, ale bez flesza. No a w Muzeum Wina (ale to juz Sztokholm) – no chyba aparatury do destylacji lampa nie uszkodze, hihi! Pytalam oczywiscie na wszelki wypadek obsluge, bo bylam z grupa ambitna i trunkami z racji zawodu bardzo zainteresowana, a wiec namietnie fotografujaca i szukajaca inspiracji. Obsluga absolutnie nie miala nic w poprzek… Czyli chyba zalezy od muzeum.
Co do trunkow – flaszki z zawartoscie byly tez i zabytkowe, ale co do zawartosci to gwarancji niestety nie daje Degustacje z tego, co sie orientuje sie odbywaja, a i owszem, ale to mieszanki raczej wpolczesne :D Tu masz ich strone, po angielsku jest troche informacji http://www.vinosprithistoriska.se
Pozdrawiam prawie alkoholowo w piatkowy wieczor, S szydelkujaca firanke (zeby nie bylo, ze ja calkiem nie na temat
IMHO jesli to są starodruki to nie powinno być problemu bez dodatkowego światła bo od nich sietak nie odbija światło flesza.
Gorzej jeśli jest jakiś zakaz fotografowania albo książki są nowe. Wtedy panie bibliotekarki (pozdrawiam panie z biblioteki szkolnej VLO w Lublinie ) mogą się lekko denerwować, a po co ci niepotrzebny stres
Kobinuj...
Cytat: Obowiązuje całkowity zakaz wnoszenia sprzętu do fotografowania, nagrywania dźwięku, filmowania oraz transmitowania.[/u] Złamanie zakazu grozi usunięciem z koncertu. Posiadacz biletu wyraża zgodę na konfiskatę lub zniszczenie nośnika, na którym dokonano nagrania.
STRASZNE !!!
A moze to tylko formalnosc i jednak przymkna oko na wniesiony telefon ? Przeciez nie bede mial go gdzie zostawic a bede musial go miec przy sobie w wiadomym celu.
[ [b]Dodano: 2008-07-23, 11:04 ]
Musze zrobic sobie zdjecie na koncercie. Zaryzykuje dobry telefon. Schowam go w nogawce, zrobie dla niego specjalna kieszonke Przeciez nie beda przeszukiwac jak na lotnisku ?
[ Dodano: 2008-07-23, 13:41 ]
Czy na zachodzie ochrona jest bardziej poblazliwa i pozwala wchodzic z aparatami, telefonami a jak blyskaja flesze nie reaguje, czy tylko u nas sa tak surowe zakazy, ktore K-K chce aby przestrzegano ?
My byliśmy w gdyńskim akwarium morskim, co do warunków zapewnianych stworzeniom z głębin morskich nie umiem się wypowiedzieć, natomiast bardzo irytowała mnie postawa wielu zwiedzających, typu: "bilet drogi, to sobie użyję" - pomimo tego, że NAD i POD każdym akwarium umieszczono wyrażony słowami (w kilku językach) i symbolami graficznymi zakaz fotografowania z lampą błyskową, flesze chodziły non-stop, a pracownicy ochrony ograniczali się do puszczania stosownych komunikatów z głośników.
W wielu znanych mi muzeach całkowity zakaz fotografowania motywowany jest m.in. tym, że większość zwiedzających to idioci nie umiejący obsługiwać swoich aparatów i zablokować błysku flesza w aparacie.
Piękny cytat z linka w poście diplodoka.
Z innej beczki: gdzie zakaz wnoszenia (bez nawet zamiaru użytkowania) aparatów fotograficznych ma uzasadnienie ? Czy po prostu dyrektor danego "przybytku" może dla własnego "widzimisię" wprowadzić taki przepis ? W jaki sposób można się zabezpieczyć, jeśli chcą wziąć nasz sprzęt do "depozytu" a nie dysponują nawet szafką- czy wtedy z racji zapisu w regulaminie instytucja w pełni odpowiada za odbierane urządzenia ?